Rozmowa z kierownikiem HC GKS Katowice (cz. 1)


1. luty 2010 - 14:26 - Michal

Kierownik HC GKS

Dariusz Domogała udzielił nam obszernego wywiadu. Na stronie prezentujemy pierwszą część, dotyczącą spraw organizacyjnych i opinii na temat remontu lodowiska. Jutro ukaże się druga część wywiadu, w której poruszone zostały kwestie sportowe.

Czytał Pan wywiad z dyrektorem MOSiRu? Jak Pan to ocenia?

- Moja opinia na ten temat: częściowo prawda, częściowo tak jakby pan Wąsala sobie tego życzył, ale nie jest tak do końca jak on w tym wywiadzie to opisuje. Mówi, że ta współpraca między MOSiR-em a klubem układa się dobrze. Układała się dobrze do marca zeszłego roku. Po remoncie w Spodku wszystko jest przewrócone do góry nogami. Od samego początku, jak wróciliśmy na lodowisko, w cudzysłowie "wróciliśmy", bo faktycznie nie wróciliśmy tam. Miejscem naszego wywiadu nie jest lodowisko, ale stadion piłkarski GKS-u, to już samo za siebie mówi. Od samego początku praktycznie wszystko co chcemy, o co prosimy, odpowiedzi są na NIE. Nie żądamy od MOSiR-u, od pana Wąsali rzeczy, które nie są w jego możliwościach. Chcemy wrócić do normalności. On nam tłumaczy, że lodowisko jest po remoncie i zmieniła się klasyfikacja tego lodowiska, to lodowisko przestało być tym lodowiskiem, którym było a jest teraz całkiem innym. Dla mnie jest tym samym lodowiskiem, tylko może bardziej odnowionym. Kilka nowych rzeczy wprowadzono, które są dla mnie bezsensowne. Jeśli chodzi o hokejowe sprawy, nikt się z nami nie skontaktował, jak byśmy to widzieli, jak byśmy to chcieli. Jest to zrobione skandalicznie.

Podam taki przykład, w czasie treningu musimy zakrywać kartonami zsyp, gdzie wsypuje się śnieg, żebyśmy nie tracili krążków. Siatka, która powinna łapać krążki, jest powieszona jakieś 4 metry za bandą i chroni szyby. Takich przykładów jest wiele. Pan Wąsala powiedział, że chce klubowi pomóc, to jest nieprawda. Jak widać na zdjęciach, które zamieściliście na stronie, są dwie nowe szatnie. Jedna szatnia jest pełna dzieci a za ścianą druga szatnia, z której korzysta ktoś raz czy dwa razy w tygodniu. Prosiliśmy, aby nam tą szatnię udostępnił, aby około 50 dzieci mogło mieć dwie szatnie, ale się nie zgodził. Powiedział, że potrzebuje tą szatnię jak przyjedzie jakaś grupa czy jakaś szkoła... Dzisiaj tam żadna szkoła nie przyjedzie, ponieważ pan Wąsala zlikwidował wypożyczalnie łyżew. Szkoły nie mając możliwości wypożyczenia łyżew nie uczęszczają na takie zajęcia przedpołudniowe, jak to było kiedyś.

My nie chcemy wiele. Chcemy tylko, żeby to wróciło do normalności, żebyśmy na tym lodowisku czuli się jak współgospodarze tego lodowiska a nie jak intruzi. Obecnie w czasie meczu nie mamy miejsca, gdzie możemy usiąść, napisać protokół. Trener musi się przebierać w szatni z zawodnikami. Wszystkie biura, które mieliśmy, zostały zlikwidowane. Biuro trenerów i kierowników drużyn młodzieżowych zostało zlikwidowane. Zrobiono tam szatnie, z której korzysta curling raz w tygodniu. Są tam te "szczotki", którymi czyszczą lód, można by to zamknąć w jakiejś szafce. Szatnia "szóstka" zrobiona w miejscu wypożyczalni łyżew też stoi pusta a za ścianą - widać na tych zdjęciach jak tam wygląda. Około 15 dzieciaków sprzęt zabiera do domu. Jak rodzice przyjeżdżają samochodami po dzieci, zabierają je w tym sprzęcie, tylko ściągają łyżwy. Nawet nie mogą się wykąpać. Tak wygląda sytuacja z szatniami, którymi pan dyrektor się szczycił.

Kolejna sprawa - sanitariaty, które mają być wybudowane w miejscu, gdzie były biura klubowe, gdzie można było przyjąć VIPów. Wiadomo, że aby ten sport mógł funkcjonować, wiele zależy od tych ludzi, którzy przychodzą na lożę VIP. Jeśli oni mają dobrą wolę i dadzą pieniądze, wtedy możemy działać. Pan dyrektor uważa, że tam trzeba zrobić sanitariaty, nie wiem dla kogo. Dla kibiców, którzy przyjdą może 15 razy w roku? Poza sezonem hokejowym tam się nic nie dzieje, dla mnie to są wyrzucone pieniądze.

Jesteśmy praktykami, nie teoretykami. Rozmawiałem z zastępcą dyrektora, pokazałem mu jak to lodowisko może funkcjonować, bez tych ubikacji u góry, wykorzystać częściowo ten korytarz na dole, gdzie był bufet. Pan dyrektor powiedział, że ten bufet klub robił na własną rękę, ale zapomniał o tym, że jak zaczynał prowadzić ślizgawki i prosił, żeby klub na jego ślizgawkach ten bufet uruchomił. Na jego ślizgawkach ten bufet funkcjonował. Jego pamięć jest bardzo krótka albo zawodna, nie chce o wielu rzeczach pamiętać.

Ja to wszystko odbieram bardzo negatywnie, zrobiła się biurokracja - przekazuje nam tą halę, na kilka godzin przed meczem podpisuje się protokoły odbiorcze, po meczu protokoły zdawcze. To jest tylko biurokracja. My i tak za tą halę odpowiadamy. Skoro tak ma być, to niech już tak będzie. Jesteśmy jak bezdomni. W meczach, które były z udziałem publiczności, pan dyrektor łaskawie wyraził zgodę na skorzystanie z pomieszczeń, gdzie były poprzednio biura, gdzie kasjerki mogły policzyć pieniądze.

Kolejny absurd, który powstał po remoncie - wchodzimy na lodowisko od strony portierni. Aby wejść na lodowisko trzeba przejść korytarzem - osią A, korytarzami wokół szatni, przejść wszystkimi korytarzami. Aby dojść do miejsca, gdzie kiedyś było wejście trzeba przejść 300 metrów zamiast 30 metrów. Jak odbywają się mecze, drużynę przeciwną i sędziów wpuszczamy tymi starymi zasadami, żeby nie narazić się na kpinę ze strony przyjezdnych. Jak można być metr od wyjścia ale żeby wyjść trzeba przejść 300 metrów.

Tak samo wygląda sytuacja z szybami, które są przed trybunami. Ktoś powiedział "siedzisz na przeciwko ubikacji, ale nie jest powiedziane, że do tej ubikacji zdążysz". Pokazałem wicedyrektorowi MOSiR-u jak można na tej hali funkcjonować, jak może wyglądać to wyłączenie ruchu kibiców przy samym lodowisku. Nawet przy pełnej hali, otworzymy im drugą stronę i wygrodzimy tylko barierkami - mamy wejście dołem, klatkę schodową, wejście na górne sektory. Jak ktoś siedzi na górnym sektorze i ma 15 minut przerwy: zdąży wyjść zapalić papierosa (jeśli pali), zejść schodami na dół, kupić kawę, dziecku kupić batonika, skorzystać z ubikacji i wrócić na swoje miejsce. Ta przerwa na to wystarczy. To trzeba po prostu wiedzieć, trzeba było chodzić na mecze, uczestniczyć w meczach, być kibicem, a nie tylko siedzieć za biurkiem i udawać, że się wszystko wie.

Zawodnicy nawet nie mogą mieć w szatni rowerków stacjonarnych, bo dyrektor powiedział, że to jest szatnia a nie sala gimnastyczna. Powiedziałem mu, że na tych rowerkach nic nie zrobią, bo one stoją w miejscu, nie wiem czy on o tym wie. Zapytał: co nam dają dwa rowerki na 30 zawodników? Wszyscy od razu nie jadą, ale niektórzy przychodzą godzinę przed treningiem, inni zostają po treningu. Ten rowerek jest niezbędny. Jak widać na zdjęciach, stoją w piwnicach i tam zawodnicy z tego korzystają. Jest w szatni takie pomieszczenie, gdzie można zrobić taką rowerownię, tylko potrzeba odrobinę dobrej woli.

Jak robili remont w sosnowcu, dyrektor zaprosił działaczy Zagłębia i wszystko uzgodnili. Dyrektor w tym wywiadzie mówi, że jest otwarty, ale tylko jak udziela się przed kamerami telewizji albo przed dziennikarzami tak jak przed wami. Dla nas to jest wielka porażka.

Rozmawialiśmy z nim po zakończeniu poprzedniego sezonu, przed remontem. Mieliśmy zapewnienia, że w październiku, po Mistrzostwach Europy w siatkówce, wracamy na małą halę. Dowiedzieliśmy się z wydziału sportu, że będzie możliwość zamrożenia lodowiska jeszcze wcześniej niż planowano. Jak dowiedzieliśmy się od pracowników firm, które wynajął, pan dyrektor robił wszystko tak, żeby z tym nie zdążyć.

Rozegraliśmy 8 czy 9 meczy na Jantorze bez udziału publiczności, kolejne 3 w Spodku bez udziału publiczności. Ponosimy koszty: sędziowie, ochrona, bo to wszystko przy meczu musi być, a nawet kibice nie mogli nas wspomóc symboliczną złotówką. W jakich ilościach chodzili to różnie bywało, ale na tych sędziów zawsze starczało. Dzisiaj musimy opłacić sędziów z pieniędzy, które były przeznaczone na inne cele. Ustalając budżet zakładamy to, że jednym z naszych sponsorów są kibice. Przez działania pana dyrektora ten jeden sponsor nam praktycznie wyleciał. Mecze udało nam się zorganizować tylko dlatego, że wynajęliśmy firmę, która zajmuje się monitoringiem. To są kolejne koszta, które klub ponosi a których nie powinien ponosić. Hala powinna być wyposażona w monitoring.

Podsumowując można powiedzieć, że MOSiR utrudnia działalność klubowi?

- Jeśli ktoś się obrazi na słowo "utrudnia", można powiedzieć "nie pomaga". Nie stwarza nam warunków takich, jak powinien. Już nie chcę wracać do tej sytuacji z niedokończonym meczem dzieci, bo to jest osobista porażka pana dyrektora. Bez względu na to, co by się nie działo, czy nawet byśmy nadużyli tego czasu, to jednak są dzieci, jest to mecz. Tutaj dyrektor pokazał swój szacunek, jaki ma dla sportu. On wie, że zrobił źle a teraz próbuje zrobić dobrą minę do złej gry i szuka podtekstów. On też doskonale wie, jak to lodowisko jest harmonogramem napięte.

Wprowadzono nowy system, że między jedną a drugą grupą jest półgodzinna przerwa na to, żeby mógł lód odpocząć. Można powiedzieć "wniosek do nagrody Nobla", bo tego jeszcze nikt na świecie nie wymyślił, żeby lód odpoczywał. W Gdańsku rolbista robi lód 10 minut, bo każda minuta się liczy. Tamten mecz mógł się rozpocząć o godzinie 16:15 bo lód był pusty, ale pracownik MOSiR-u nas nie wpuścił, bo za to wyleciałby z pracy. Mecz rozpoczął się o 16:30, przedłużył się, mógł się rozpocząć wcześniej, ale nikt nie mógł wejść na lodowisko.

Gdybyśmy wiedzieli, że to wszystko tak będzie wyglądało, nie przystąpilibyśmy do rozgrywek I drużyną seniorów. To nie ma najmniejszego sensu, praktycznie połowę sezonu graliśmy bez udziału kibiców. Gdybyśmy wiedzieli, że będzie taka sytuacja, to rozgrywalibyśmy wszystkie mecze na wyjazdach, transport do Bytomia, Sosnowca to koszt 300zł. Organizacja meczu u siebie to koszt 3000zł., którego kibice nie mogli nam zrekompensować przychodząc na nasze mecze. Kraków jest trochę dalej, Nowy Targ, Warszawa to są wyjazdy dalsze, ale wyjazdowe mecze blisko Katowic to są małe koszty.

Czy klub ma jakiś pomysł na bufet czy sklepik?

- Mamy pomysł, nawet przekazaliśmy pomysł zastępcy pana dyrektora. Obszedłem z nim lodowisko i pokazałem jak to powinno funkcjonować. Obecnie kasy są pod spodkiem, więc możemy otworzyć drzwi od Al.Korfantego u góry i na dole. W tym momencie sprzedajemy bilety powiedzmy na trybunę wschodnią i zachodnią. Kibic idąc na mecz wybiera sobie, na której trybunie chce siedzieć i nie ma możliwości przejść na drugą trybunę. Jesteśmy w stanie zrobić z jednej i drugiej strony sklepik, gdzie kibic mógłby się napić kawy i kupić coś słodkiego. Pokazałem miejsca, gdzie można takie sklepiki zrobić. Identyczny sklepik jest na Jantorze. Tam nie sprzedaje się żadnych gorących dań. Nie ma rzeczy, na które sanepid by się nie zgodził. Tam się sprzedaje napoje w kubkach plastikowych, słodycze. O nic więcej nie chodzi.

Wywiad autoryzowany.

Jutro druga część wywiadu.


portret użytkownika piotr63
User offline. Ostatnio aktywny 8 godzin 43 min. temu. Offline
Dołączył: 04.01.2010
Wpisów: 1823

I co panie Wąsala kolejna prywata, hala nie jest pana własnoscią a MOSIRu ,tak jak Rolna,3 Stawy i Rapid,i napewno zrobione znowu pod pana dyktando tak jak pan co widzi ,
Darek szkoda słow z nim nikt nigdy nie wygrał on zawaze zle sprawy zwala na innych a on jest ten naj,jemu wszysko wolno
Panie Wąsala wiec cyganstwo goni cyganstwo i nie zmieni sie juz pan ,chetnie spytał bym pana jeszcze o coś ale byla by afera
Pozdro cała GieKSa


Anonimgieksiorz (niezweryfikowany)

Szkoda....slow....Panie Darku jo wspolczuja Panu tyla wysilku....a Dyrektorek mo to w du...no coz szkoda ,ze GieKSa niemoze grac na Torkacie....przez tyla lot stoi pusty z rozpoczeta budowa....a kiedys GieKSa zdobywala na nim nojwieksze sukcesy....no coz kopalnia Katowice upadla to Torkat tyz.....dzisiej tam jest chyba parking dla studentow....Mimo wszystkich problemow organizacyjnych zycze Panu dalszych sukcesow z GIEKSOM!!!!Pozdrowienia


portret użytkownika piotr63
User offline. Ostatnio aktywny 8 godzin 43 min. temu. Offline
Dołączył: 04.01.2010
Wpisów: 1823

Anonimgieksiorz - na torkacie wszystko sie rozpadła ,chyba mosz racjo jest tam parking downo nie byłech tam ,ale to trzeba by wszystko od nowa stawiac a na to UM nie ma kasy ,moze niech stadion piyrwsze zrobią ,bo ani hokeja , ani fusbalu nie momy jak narazie
Pozdro


portret użytkownika MAJCK
User offline. Ostatnio aktywny 3 godziny 44 min. temu. Offline
Dołączył: 29.09.2007
Wpisów: 489

MAJCK
INSTYTUCJA MOSIR
BANDA LUDZI PIERDZĄCYCH W STOŁKI.
TAK JEST W PIEKARACH, KATOWICACH I INNYCH MIASTACH.
DOSTAJĄ OD MIASTA STOŁKI,SZMAL......A SPORT TO DLA FIKCJA.
MOSIR SPORT NA PAPIERZE,I NIC WIĘCEJ.
DZIENKI TAKIEJ INSTYTUCJI MAMY TAKIE OSIĄGNIECIA SPORTOWE.
A MŁODZIEŻ........JEŻELI NIE SPORT TO CO?
PANIE WĄSAL (K-CE)LANGE (PIEKARY) ?
POZDROWIENIA DLA HC GKS Katowice!!!!!!!


Anonim (niezweryfikowany)

Na miejscu Torkatu już od pół roku buduje się biblioteka


Anonim (niezweryfikowany)

no to mamy tylko jedno wyjście: pokazać mosirowi, że są kibice, którym zależy na katowickim hokeju. Wszyscy na hokej! w sobotę i niedzielę gramy ostatnie mecze a później PLAYOFF!! i oby zakończył się awansem.


portret użytkownika MAJCK
User offline. Ostatnio aktywny 3 godziny 44 min. temu. Offline
Dołączył: 29.09.2007
Wpisów: 489

MAJCK
6-7 NA HOKEJ Z HASŁEM
MOSIR ODPIER......SIE
OD HC GKS


portret użytkownika piotr63
User offline. Ostatnio aktywny 8 godzin 43 min. temu. Offline
Dołączył: 04.01.2010
Wpisów: 1823

MAJCK-Hasło dobre ale wiesz gdzie Wąsali to wisi ,on jest nie do ruszenia
mówili mi kumple o jego wałkac i to takich sprzed lat,wiem coś na ten temat, gościu musi miec jakieś kwity na pana P.U
Pozdro-witkool ,wojtasKatowice,GieKSiarz75,mixer1964pl, kosecki82,Psycholog1964 ,CON64, MAJCK i Trójkolorowej Emigracji


Ewa (niezweryfikowany)

Michał, te wywiady (najpierw MOSIR, a teraz HC GKS Katowice) to kawał dobrej roboty! Bez Ciebie o wielu sprawach byśmy nie wiedzieli. Fajnie, że mamy opinie dwóch stron... Dzięki za to!


Gwiazdor (niezweryfikowany)

Co znaczy że na tego samozwańczego "właściciela" obiektów sportowych w Katowicach nie ma mocnych , czy że jest nie do ruszenia ?
MOSiR to spółka miasta,jeżeli ludzie , kibice,zawodnicy i działacze , zgłaszają ewidentne nadużycia czy niedociągnięcia ?
Wystarczy zgłosić do bezpośredniego przełożonego (Uszok?)
W imieniu mieszkańców miasta Katowic ŻĄDAĆ natychmiastowego odwołania tego człowieka , dla którego prywata , własne widzi mi się , arogancja i chamstwo , to sposób działania w Katowicach .
Nie pozwólmy aby pseudo-dyrektor Wąsala , niszczył wizerunek miasta a ludzi traktował jak roboty !!!



Ważne!

Rozgrywki

 
32. kolejka
GKS Katowice       Warta Poznań
GKS Katowice - : - Warta Poznań
33. kolejka
Piast Gliwice       GKS Katowice
Piast Gliwice - : - GKS Katowice

30. kolejka
GKS Katowice       Polonia Bytom
GKS Katowice 2 : 0 Polonia Bytom
31. kolejka
Pogoń Szczecin       GKS Katowice
Pogoń Szczecin 1 : 0 GKS Katowice

Tabela


  Drużyna Mecze Punkty Z-R-P Bramki Bilans
1. Piast Gliwice 31 58 17-7-7 51:38 +13
2. Nieciecza 31 55 15-10-6 41:23 +18
3. Pogoń Szczecin 31 55 16-7-8 48:28 +20
4. Zawisza Bydgoszcz 31 53 14-11-6 44:35 +9
5. Kolejarz Stróże 31 50 14-8-9 33:29 +4
6. Górnik Łęczna 31 47 13-8-10 44:36 +8
7. Ruch Radzionków 31 46 13-7-11 40:41 -1
8. Arka Gdynia 31 45 11-12-8 46:38 +8
9. Warta Poznań 31 42 11-9-11 38:32 +6
10. Flota Świnoujście 31 40 9-13-9 37:40 -3
11. Sandecja Nowy Sącz 31 39 10-9-12 39:39 0
12. Olimpia Grudziądz 31 39 9-12-10 41:38 +3
13. GKS Katowice 31 38 9-11-11 33:32 +1
14. Dolcan Ząbki 31 36 9-9-13 38:46 -8
15. Wisła Płock 31 34 9-7-15 36:42 -6
16. Polonia Bytom 31 30 7-9-15 32:48 -16
17. Górnik Polkowice 31 29 7-8-16 36:57 -21
18. Olimpia Elbląg 31 18 3-9-19 26:61 -35

Statystyki

Partnerzy

Katowice

Chachari.cz

thordivision.com

thordivision.com

Statystyki


statystyka